Perlakowe zapalenie ucha – groźne powikłanie, którego nie wolno lekceważyć

perlak
perlak

Perlakowe zapalenie ucha to poważne schorzenie ucha środkowego, które rozwija się powoli, często przez wiele miesięcy lub lat, i może prowadzić do trwałego uszkodzenia słuchu, a nawet zagrażać życiu. Choć jego nazwa brzmi niepozornie, choroba ta ma destrukcyjny charakter – niszczy struktury kostne w uchu i może szerzyć się na sąsiednie tkanki, w tym kości skroniowe, a nawet opony mózgowo-rdzeniowe.

Czym jest perlakowe zapalenie ucha?

Perlak (łac. cholesteatoma) to nie nowotwór, choć zachowuje się podobnie – rośnie, rozprzestrzenia się i niszczy okoliczne tkanki. Składa się z nabłonka rogowego, który gromadzi się w jamie bębenkowej i wyrostku sutkowatym ucha środkowego. W wyniku jego narastania tworzy się tzw. masa perłowa, stąd nazwa „perlak”.

W miarę upływu czasu złuszczony nabłonek zaczyna wydzielać enzymy, które niszczą otaczające struktury kostne, w tym kosteczki słuchowe – młoteczek, kowadełko i strzemiączko. To prowadzi do postępującego niedosłuchu, a w zaawansowanych przypadkach do rozprzestrzeniania się infekcji na kość skroniową i tkanki wewnątrzczaszkowe.

Rodzaje perlaka

Wyróżnia się dwa główne typy tej choroby:

  1. Perlak wrodzony – rozwija się jeszcze w okresie życia płodowego. Powstaje w wyniku nieprawidłowego umiejscowienia nabłonka w uchu środkowym. Objawy pojawiają się zazwyczaj w dzieciństwie lub wczesnej młodości.
  2. Perlak nabyty – to zdecydowanie częstsza postać choroby. Powstaje jako powikłanie przewlekłych stanów zapalnych ucha środkowego, najczęściej w wyniku perforacji (pęknięcia) błony bębenkowej. Niekiedy jego rozwój wiąże się także z zaburzeniami wentylacji trąbki słuchowej.

Przyczyny i mechanizm powstawania

W uchu środkowym panuje delikatna równowaga między ciśnieniem, wydzieliną i przepływem powietrza. Gdy dochodzi do jej zaburzenia – np. w wyniku częstych infekcji, alergii, zapalenia zatok czy przerostu migdałka gardłowego – trąbka Eustachiusza nie działa prawidłowo. W uchu środkowym tworzy się podciśnienie, które wciąga fragment błony bębenkowej do środka.

W tym zagięciu zaczyna się gromadzić nabłonek złuszczający się z powierzchni skóry przewodu słuchowego. Z czasem tworzy się „kieszeń retrakcyjna”, a następnie rosnący perlak, który stopniowo wypełnia jamę bębenkową.

W efekcie rozwija się przewlekłe perlakowe zapalenie ucha środkowego, które ma charakter destrukcyjny – niszczy kosteczki słuchowe, ściany jamy bębenkowej, a w skrajnych przypadkach może przebić się do struktur wewnątrzczaszkowych.

Objawy perlakowego zapalenia ucha

Początkowo choroba może przebiegać skrycie, bez wyraźnych objawów bólowych. Z biegiem czasu pojawiają się jednak charakterystyczne symptomy:

  • przewlekły, nieprzyjemny zapach z ucha,
  • stały lub nawracający wyciek z ucha – często ropny lub z domieszką krwi,
  • pogarszający się słuch,
  • uczucie pełności lub szumu w uchu,
  • ból ucha lub okolicy za uchem, szczególnie w zaawansowanym stadium,
  • zawroty głowy,
  • osłabienie równowagi,
  • w rzadkich przypadkach – porażenie nerwu twarzowego po stronie chorego ucha.

Objawy te nie powinny być lekceważone. Nawet niewielki, ale przewlekły wyciek z ucha zawsze wymaga konsultacji lekarskiej, ponieważ może być pierwszym sygnałem rozwijającego się perlaka.

Rozpoznanie perlakowego zapalenia ucha wymaga dokładnego badania otolaryngologicznego. Lekarz laryngolog ocenia przewód słuchowy i błonę bębenkową za pomocą otoskopu lub mikroskopu operacyjnego. Typowe dla perlaka są:

  • ubytek błony bębenkowej,
  • obecność mas perłowych w jamie ucha,
  • ropna lub cuchnąca wydzielina.

Dla potwierdzenia diagnozy wykonuje się również:

  • tomografię komputerową (TK) kości skroniowych – pokazuje rozległość zmian i zniszczenia kostne,
  • badanie słuchu (audiometrię) – pozwala ocenić stopień ubytku słuchu,
  • badania mikrobiologiczne wydzieliny – w celu określenia rodzaju bakterii i dobrania odpowiedniego leczenia.

Leczenie perlakowego zapalenia ucha

W przeciwieństwie do zwykłego zapalenia ucha, perlaka nie da się wyleczyć antybiotykiem ani kroplami. Leczenie polega na chirurgicznym usunięciu zmian, ponieważ perlak ma tendencję do nawrotów i dalszego niszczenia tkanek.

1. Leczenie operacyjne

Podstawowym zabiegiem jest tympanomastoidektomia, czyli usunięcie perlaka wraz z chorymi tkankami z jamy bębenkowej i wyrostka sutkowatego.
Celem operacji jest całkowite oczyszczenie ucha z mas perłowych oraz odbudowa struktur, które umożliwią przywrócenie przewodzenia dźwięku. W niektórych przypadkach konieczna jest rekonstrukcja błony bębenkowej lub kosteczek słuchowych.

Zabieg wykonuje się w znieczuleniu ogólnym, a pacjent zwykle wraca do domu po kilku dniach. Po operacji konieczne są regularne wizyty kontrolne, ponieważ perlak może się odnowić.

2. Leczenie zachowawcze (pomocnicze)

W okresie przedoperacyjnym i po zabiegu stosuje się:

  • miejscowe środki przeciwzapalne i antybakteryjne,
  • higienę ucha – regularne oczyszczanie przewodu słuchowego przez laryngologa,
  • kontrolę drożności trąbki słuchowej i leczenie współistniejących infekcji nosa oraz zatok.

Powikłania nieleczonego perlaka

Nieleczony perlak może prowadzić do groźnych, a nawet zagrażających życiu powikłań. W miarę rozrostu może on:

  • niszczyć kosteczki słuchowe, powodując trwałą głuchotę,
  • uszkodzić nerw twarzowy i wywołać jego porażenie,
  • doprowadzić do zapalenia błędnika i zaburzeń równowagi,
  • szerzyć się na opony mózgowe, powodując ropień mózgu lub zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych.

Dlatego szybka diagnoza i leczenie chirurgiczne są absolutnie kluczowe.

Podsumowanie

Perlakowe zapalenie ucha to choroba, której nie wolno bagatelizować. Choć rozwija się powoli, jej skutki mogą być dramatyczne – od trwałej utraty słuchu po poważne zakażenia wewnątrzczaszkowe.
Wczesne rozpoznanie i interwencja chirurgiczna pozwalają uniknąć groźnych powikłań i zachować sprawność narządu słuchu.

Jeśli więc odczuwasz przewlekły wyciek z ucha, masz problemy ze słuchem lub powtarzające się infekcje, nie zwlekaj z wizytą u laryngologa. W przypadku perlaka szybka reakcja to nie tylko kwestia komfortu słyszenia – to często kwestia zdrowia, a nawet życia.