Szumy uszne dotyczą co piątego Polaka

Szumy uszne dotyczą co piątego Polaka

Z przeprowadzonych badań wynika, że szumy uszne, czyli dźwięki słyszane w uszach, głowie, a czasem i w uszach, i głowie – to problem, z którym zmaga się co piąty dorosły Polak oraz 6% dzieci. Czy szumy uszne są groźne dla naszego zdrowia? Kiedy wymagają bezwzględnej konsultacji lekarskiej? W jaki sposób można je ograniczyć?

Szumy uszne – częsta przypadłość wśród Polaków

Szumy uszne (tinnitus auris) to dźwięki słyszane w jednym lub obu uszach, w głowie, a czasami w uszach i głowie jednocześnie. Pacjenci opisują je jako piski, gwizdy, szelesty, dzwonienie, pukanie czy dudnienie. Jednak niezależnie od brzmienia i charakteru dźwięków, wszystkie z nich określa się mianem szumów usznych.

Z przeprowadzonych badań wynika, że szumy uszne to dolegliwość, z którą najczęściej zmagają się osoby po 60. roku życia, jednak mogą one występować w każdym wieku. To problem, który dotyczy 20% dorosłych Polaków, przy czym dla około 5% pacjentów szumy uszne stanowią poważny kłopot. Szumy uszne trwające ponad 5 minut pojawiają się także u 6% dzieci w wieku od 7. do 12. roku życia. Specjaliści jednak ostrzegają, że z powodu znacznego starzenia się społeczeństwa w Polsce, szumy uszne będą odczuwane przez coraz to większą liczbę Polaków.

Dla 80% osób zmagających się z tą dolegliwością, szumy nie są dokuczliwe, nie przeszkadzają im w codziennym życiu, zatem nie poszukują pomocy u specjalistów, by walczyć z problemem. Jednak dla pozostałych 20% osób, szumy uszne stanowią na tyle duży kłopot, że udają się do lekarza.

Stopień uciążliwości szumów usznych jest bardzo zróżnicowany – od niewielkiego przez umiarkowany aż do bardzo dużego. Dla 5% pacjentów szumy uszne są wyjątkowo nieprzyjemne, natomiast u 1-2% osób są one tak mocno odczuwane, że utrudniają normalne funkcjonowanie, stanowią źródło podenerwowania, zaburzeń koncentracji, a nawet depresji.

Szumy uszne a prawidłowe postawienie diagnozy

Szumy uszne, które mają charakter przejściowy, nie wymagają natychmiastowej konsultacji lekarskiej. Wskazuje się, że niemal każdy człowiek doświadcza w swoim życiu okresowego, tzw. dzwonienia w uszach, które pojawia się w absolutnej ciszy. Takie przemijające szumy nie są dokuczliwe i nie powodują dyskomfortu u pacjenta, nie mają też znaczenia klinicznego. Diagnozować natomiast należy każdy rodzaj szumów usznych, który utrzymuje się u pacjenta powyżej 5 minut i występuje częściej niż raz w tygodniu. Wówczas należy przeprowadzić diagnostykę audiologiczną, bowiem tylko, dzięki odpowiednim badaniom i prawidłowo postawionej diagnozie możliwe jest wczesne wykrycie zmian stanowiących zagrożenie zdrowia, a nawet życia, w tym zmian nowotworowych, które wymagają natychmiastowego leczenia.

Pomimo tego, że szumy uszne zwykle odczuwane są jedynie subiektywnie, w każdym przypadku w pierwszej kolejności należy zbadać, czy ich przyczyną nie są zmiany organiczne, takie jak stany zapalne, np. wysiękowe zapalenie ucha czy niedokrwienie ucha wewnętrznego. U dzieci przyczyną szumów usznych może być przerośnięty trzeci migdałek, który należy usunąć.

Szumy uszne – leczenie

Nie sposób wskazać jednej konkretnej metody leczenia szumów usznych. Należy ją zawsze indywidualnie dobrać do każdego pacjenta, bowiem szumy mogą pojawiać się na każdym poziomie drogi słuchowej. Warto też podkreślić, że całkowite wyeliminowanie szumów jest niezwykle trudne, jednak z powodzeniem można je ograniczyć. Wskazuje się, że najlepsze efekty leczenia daje terapia dźwiękiem, tj. habituacja, której zadaniem jest blokowanie na poziomie podkorowym transmisji sygnałów nerwowych, które odpowiadają za odbiór szumów usznych po to, by wyłączyć je ze świadomości. Dzięki habituacji około 80% pacjentów odczuwa znaczną poprawę.

Znajdź nas na facebooku Nasz profil w Google+